Brak skuteczności i bezsilni przeciwko czternastu zawodnikom.
W bardzo nerwowych humorach wracali piłkarze CKSu z Gorzyc Małych. W tym niedzielnym spotkanie niestety piłkarze mieli pod górkę nie tylko z przeciwnikami ale z trzema "egzekutorami spotkania". Pierwsza bramka dla Gorzyc wpadła w 60 minucie, po rzucie z autu piłka wpadła bezpośrednio do bramki a główny sędzia spotkania bez wahania uznaje ją dla gospodarzy. Na boisku zaczyna być chaos, posypały się kartki za dyskusje. Nie ma co dalej rozpisywać się o tym meczu i najlepiej o nim zapomnieć.
Komentarze